myśli wiele


Redefinicja bycia cool

W czasach liceum i studiów nigdy nie nazwałabym siebie cool osobą. W moim słowniku cool ludzie to byli pozerzy, którzy mieli „kopiuj-wklej” osobowości, vansy na stopach i chodzili na domówki co sobotę. Zawsze opierałam się przed byciem taką jak wszyscy, zawsze chciałam być oryginalna, więc oceniająco patrzyłam na wszystkich posiadających w moim mniemaniu łatkę cool osoby. Jednocześnie romansowałam z ideą bycia cool – spotykałam się z chłopakami, którzy byli skaterami, stonerami lub tymi z zamiłowaniem do markowych ubrań i podobało mi się to, ale nadal uparcie powtarzałam, że ja nie jestem i nie chcę być cool. Czułam, że bycie cool jest nieautentyczne i wiąże się z bardzo zdystansowanym podejściem do emocji, ludzi i świata, a dla mnie udawanie takiego poziomu nonszalancji to za duża presja.

Jednak gdzieś w przeciągu ostatnich 2 lat, nie wiem do końca kiedy, ani dlaczego, moja definicja bycia cool całkowicie się zmieniła. Zaczęłam używać tego określenia w pozytywnej konotacji, a nawet w odniesieniu do siebie samej. Zaczęłam być cool. Przestało chodzić o to, co robisz, co nosisz i co lubisz, a zaczęło o to JAK i DLACZEGO to robisz.

Zrozumiałam, że w byciu cool nigdy nie chodziło o bycie kimś ze z góry określoną osobowością, tylko o poznanie i zdefiniowanie samej siebie. Można być cool na 10000 różnych sposobów i nasze gusta nie zamykają nam do tego drogi, bardziej chodzi o to żeby ten gust mieć, swój własny i żeby poruszać się po życiu ze świadomością kim jesteśmy, bo to jest właśnie całe sedno bycia cool.

No dobra brzmi fajnie, ale co to tak właściwie znaczy? Czy ty jesteś cool? Pewnie jesteś, bo czytasz bloga w 2026, to robią tylko cool ludzie. Ale zróbmy małą check-listę.

Cechy charakterystyczne cool osoby (według mnie oczywiście):

Kilka specyficznych, losowych rzeczy, które są dla mnie niesamowicie cool: bycie offline (szczególnie będąc z ludźmi), bycie dobrym kierowcą, jak ktoś umie naprawiać rzeczy w domu, robienie albo dekorowanie własnych mebli, posiadanie własnych, małych tradycji (np. kupowanie sobie kwiatów na dzień kobiet), podróżowanie samemu, czytanie gazet (w formie papierowej!), gotowanie, gdy ktoś robi solo dates, szycie własnych ubrań.

I co? Jesteście cool?